Kościół w Tucznej był najmłodszy na całym Podlasiu. Dzięki wstawiennictwu hrabiny Krasińskiej zastąpił zamknięty kodeński przybytek. Wysoką wieżę było widać z oddali, a neorenesansowy styl z jasnymi łukowatymi oknami wzbudzał zachwyt nie tylko miejscowych parafian. Na odpust patronki, mimo pracowitego czasu, ściągnęły tłumy. Ksiądz Władysław Kronbach mógł być zadowolony.
